Przez trzy lata kopalnie podziemne i firmy budujące tunele korzystały w Polsce z wyjątku. Dla tlenku azotu mogły porównywać ośmiogodzinną ekspozycję z NDS wynoszącym 3,5 mg/m³, a krótkie narażenie z NDSCh równym 7 mg/m³. Rozporządzenie z 18 sierpnia 2023 roku przedłużyło ten okres wyłącznie do 21 sierpnia 2026 roku. Od następnego dnia szczególna reguła przestała działać.

Wyjątek wygasł bez dodatkowego przełącznika

W obowiązującym wykazie dla tlenku azotu, numer CAS 10102-43-9, widnieje NDS 2,5 mg/m³, czyli 2 ppm. W kolumnach NDSCh i NDSP nie ma osobnych wartości. Nowy załącznik wprowadzono rozporządzeniem z 26 marca 2026 roku, które weszło w życie 2 kwietnia. Nie zmieniło ono jednak daty końcowej wyjątku zapisanej w paragrafie 4 rozporządzenia podstawowego.

W publikatorze nie znaleźliśmy kolejnego aktu, który przedłużałby termin po 21 sierpnia. Łańcuch przepisów jest więc czytelny: ogólna wartość 2,5 mg/m³ była już w tabeli, ale sektorowy wyjątek czasowo podnosił ją do 3,5 mg/m³. Gdy wyjątek wygasł, nie trzeba było wydawać nowego rozporządzenia uruchamiającego niższy limit.

NDS i NDSCh mierzą inne rodzaje narażenia

Zmiana z 3,5 do 2,5 mg/m³ obniża dopuszczalną średnią o 1 mg/m³, czyli o 28,6 proc. To nie jest limit emisji z maszyny ani norma jakości powietrza na zewnątrz kopalni. Jest to wartość narażenia zawodowego w powietrzu na stanowisku pracy, do której odnosi się wynik reprezentatywny dla pracownika i jego zmiany roboczej.

NDS jest średnią ważoną stężenia podczas ośmiogodzinnego dnia pracy i przeciętnego tygodnia pracy. Nie należy go czytać jak czujnika alarmowego, który rozstrzyga o zgodności na podstawie jednej chwilowej liczby. Pomiar musi uwzględniać rzeczywisty przebieg pracy, czas wykonywania zadań, miejsca przebywania pracownika i zmienność źródeł emisji.

NDSCh ma inne znaczenie. Opisuje średnią z okresu do 15 minut, która może wystąpić nie częściej niż dwa razy podczas zmiany i w odstępie co najmniej godziny. Wygasający wyjątek przewidywał dla tlenku azotu NDSCh 7 mg/m³. Obecna tabela nie podaje dla tej substancji osobnej wartości krótkoterminowej, podobnie jak unijna dyrektywa 2017/164.

1,5 mg/m³: ta sama liczba, inny harmonogram

Brak NDSCh nie oznacza, że od 22 sierpnia krótkie skoki mogą być dowolnie wysokie. Oznacza tylko, że dla tlenku azotu nie ma w tabeli drugiego, 15-minutowego progu prawnego. Nadal obowiązuje ośmiogodzinny NDS, ocena ryzyka, obowiązek ograniczania narażenia i reagowanie na zagrożenie dla zdrowia lub życia. W podziemnym środowisku trzeba też równolegle kontrolować inne gazy i zagrożenia według właściwych dla nich zasad.

Najmniej widoczny skutek zmiany pojawia się w harmonogramie badań. Załóżmy, że ostatni reprezentatywny wynik dla stanowiska wynosił 1,5 mg/m³. Przy dawnym NDS 3,5 mg/m³ odpowiadał 42,9 proc. limitu. Przy nowym NDS 2,5 mg/m³ ten sam wynik odpowiada 60 proc. limitu. Powietrze nie zmieniło się od samego przeliczenia, ale zmieniła się prawna ocena jego udziału w NDS.

Rozporządzenie o badaniach i pomiarach czynników szkodliwych wyznacza dla zwykłych czynników chemicznych dwa ważne przedziały. Gdy ostatni wynik jest wyższy niż 0,1 NDS i nie przekracza 0,5 NDS, badanie wykonuje się co najmniej raz na dwa lata. Gdy przekracza 0,5 NDS, trzeba je wykonywać co najmniej raz w roku. Modelowe 1,5 mg/m³ przechodzi więc po zmianie limitu z pierwszego przedziału do drugiego.

Trzy lata miały wystarczyć na dostosowanie

To nie oznacza, że każde stanowisko z takim historycznym wynikiem automatycznie ma identyczny termin kolejnego badania. Trzeba sprawdzić datę i zakres ostatnich pomiarów, reprezentatywność grupy pracowników, zmiany technologii, metodę oznaczania oraz inne czynniki obecne w powietrzu. Jeżeli zmieniły się warunki mogące wpływać na narażenie, pracodawca ma obowiązek wykonać pomiary ponownie, niezależnie od prostego kalendarza.

Tlenek azotu powstaje między innymi w procesach spalania. W wyrobiskach podziemnych znaczenie mają więc maszyny z silnikami wysokoprężnymi, roboty strzałowe, przepływ powietrza i położenie pracownika względem źródła. Wyniku z jednego punktu nie można mechanicznie przypisać wszystkim osobom. Sposób wentylacji, obciążenie maszyny i organizacja zmian mogą powodować duże różnice między zadaniami.

Międzyresortowa Komisja do spraw NDS i NDN uzasadniała dodatkowe trzy lata problemami z wdrożeniem wartości 2,5 mg/m³ w górnictwie podziemnym i przy budowie tuneli. Czas miał służyć przedsięwzięciom technicznym, technologicznym i organizacyjnym. Wymieniano potrzebę korzystania z najlepszych praktyk i dostępnych technologii, aby ograniczyć narażenie w podziemnych wyrobiskach.

Co powinien sprawdzić pracodawca

Koniec okresu przejściowego nie zamyka kopalni ani tunelu jednym przepisem. Jeżeli pomiary mieszczą się poniżej nowego NDS, działalność może być prowadzona przy zachowaniu pozostałych wymagań. Jeżeli wynik przekracza wartość dopuszczalną albo warunki pracy stwarzają bezpośrednie zagrożenie, potrzebne są działania ograniczające narażenie, a zakres reakcji zależy od rzeczywistych warunków, rodzaju pracy i ustaleń nadzoru.

Pierwszy krok dla pracodawcy jest rachunkowy: zestawić aktualne wyniki dla tlenku azotu z 2,5 mg/m³, a nie z 3,5 mg/m³. Drugi jest dokumentacyjny: sprawdzić częstotliwość kolejnych pomiarów, ocenę ryzyka i informację przekazywaną pracownikom. Trzeci jest techniczny: zweryfikować wydajność wentylacji, stan silników i układów oczyszczania spalin, rozmieszczenie źródeł oraz czas ekspozycji konkretnych grup.

Jak pracownik może czytać wyniki

Środki ochrony indywidualnej nie powinny zastępować działań u źródła. W pierwszej kolejności liczą się rozwiązania techniczne i organizacyjne: redukcja emisji, sprawna wentylacja, właściwy dobór maszyn, konserwacja, ograniczenie jednoczesnej pracy źródeł i takie planowanie robót, aby pracownik nie pozostawał niepotrzebnie w strefie większego stężenia. Dobór ochron dróg oddechowych wymaga osobnej oceny zagrożenia.

Pracownik ma prawo znać wyniki dotyczące jego stanowiska. Najbardziej użyteczne pytania nie brzmią tylko: czy czujnik zapiszczał. Trzeba zapytać o wynik w mg/m³, datę badania, odniesienie do nowego NDS, reprezentowane stanowisko, zakres czynności podczas pomiaru i działania podjęte po wyniku. Sam procent bez informacji o metodzie i przebiegu zmiany może tworzyć fałszywe poczucie pewności.

Nie ma publicznego, bieżącego zestawienia pokazującego, ile polskich kopalń i budów tuneli osiągnęło 2,5 mg/m³ przed końcem okresu przejściowego. Dlatego nie da się uczciwie ogłosić ani pełnej gotowości sektora, ani powszechnego przekroczenia. Można natomiast wskazać sprawdzalny obowiązek: od 22 sierpnia każdy wynik w tych sektorach trzeba oceniać już według ogólnej wartości.

Najważniejsza zmiana nie mieści się więc w samym haśle o limicie niższym o 1 mg/m³. Nowa liczba przestawia cały układ odniesienia: zgodność, ocenę ryzyka, częstotliwość pomiarów i decyzje o wentylacji. Dopiero ponowne przeczytanie starych wyników przez nowy mianownik pokaże, które zakłady wykorzystały trzy lata na przygotowania, a które dopiero teraz zobaczą skalę potrzebnych działań.