436,1 mld zł dzieli dziś dwa oficjalne obrazy polskiego długu publicznego. Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku państwowy dług publiczny wynosił 2008,2 mld zł, czyli 50,6% PKB. Dług liczony według unijnej metody EDP sięgał w tym samym czasie 2444,3 mld zł i 61,6% PKB. Obie liczby są prawidłowe, lecz odpowiadają na inne pytania. Dlatego zdanie „Polska jest poniżej progu 60%” może być formalnie prawdziwe w krajowym porządku prawnym, a zarazem nie opisywać pełnej skali zobowiązań sektora. Sprawdziliśmy, co dokładnie mieści się między licznikami i dlaczego ta różnica ma znaczenie dla kontroli wydatków, a nie tylko dla statystyków.
Od 30 grudnia 2025 roku część aukcji OZE w Unii ma oceniać nie tylko cenę, lecz także bezpieczeństwo dostaw, cyberbezpieczeństwo, odpowiedzialność firmy i zdolność terminowej realizacji. Polskie sprawozdanie urzędowe pokazuje jednak zerowy postęp prac nad krajowymi przepisami i rozważanie wyjątku kosztowego. Nowe wytyczne Komisji wyjaśniają, że taki wyjątek wymaga więcej niż wewnętrznego przekonania: potrzebne są wyliczenia wykonane przed aukcją i dostępne dla rynku.
Sąd Rejonowy w Zamościu nieprawomocnie uznał Oliwię Olejniczak, działaczkę Młodzieży Wszechpolskiej, za winną publicznego nawoływania do nienawiści po wystąpieniu podczas antyimigracyjnej manifestacji. Sprawa jest głośna nie tylko z powodu samego wyroku. Pokazuje, gdzie może kończyć się dopuszczalna krytyka migracji, a zaczyna język budujący wrogość wobec ludzi ze względu na pochodzenie, kolor skóry lub religię.
W ochronie zdrowia łatwo ogłosić dwie rzeczy, które brzmią jak natychmiastowa poprawa: więcej pieniędzy i więcej cyfryzacji. Pacjent słyszy wtedy prostą obietnicę - szybciej dostanę się do lekarza. Tymczasem między decyzją o finansowaniu a wolnym terminem stoją jeszcze ludzie, kontrakty, grafiki, sprzęt, zasady kierowania pacjentów i informacja o tym, gdzie w ogóle można znaleźć pomoc. Nowy pakiet Ministerstwa Zdrowia jest ważny właśnie dlatego, że dotyka kilku z tych ogniw naraz.
W sporze o sztuczną inteligencję państwa zwykle zaczynają od gotowych odpowiedzi: więcej zakazów, więcej innowacji albo więcej bezpieczeństwa. Wstępny raport niezależnego panelu naukowego ONZ stawia problem inaczej. Zanim świat uzgodni reguły, musi uzgodnić, jakie fakty uważa za wystarczająco pewne - i jak nie pozwolić, by o przyszłości technologii decydowały wyłącznie kraje oraz firmy mające największe modele i najwięcej danych.
Forum obywatelskie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii miało być wzorem włączania mieszkańców w projektowanie transportu. Proces rzeczywiście był ambitny: ankieta, spacery badawcze, losowanie uczestników, trzy dni obrad i 102 przyjęte rekomendacje. Problem zaczyna się później. GZM zapowiedziała formalne odpowiedzi w ciągu trzech miesięcy, ale 526 dni po najpóźniejszym terminie publiczny dokument obejmuje 44 rekomendacje. Dla pozostałych 58 oficjalna strona nadal informuje, że odpowiedzi są przygotowywane. Nie dowodzi to braku działań, lecz pokazuje, że najważniejsza część konsultacji, rozliczenie decyzji przed mieszkańcami, pozostaje niedomknięta.
31 lipca 2026 roku państwa Unii mają zacząć stosować nowe zasady promujące naprawę sprzętu. W Polsce stanie się inaczej: dzień przed terminem projekt UC154 nadal znajduje się na etapie konsultacji, nie przeszedł przez Radę Ministrów i nie trafił do Sejmu. Konsument nie traci obecnych praw do reklamacji, ale nie zyskuje automatycznie nowych roszczeń wobec prywatnego sprzedawcy lub producenta. Co więcej, niezmieniony przepis przejściowy projektu może stworzyć osobną grupę pechowych zakupów dokonanych już po unijnym terminie, lecz przed wejściem polskiej ustawy.
Na mapie dwóch pomorskich gmin wskazano 1044 obszary, na których mogły znajdować się samowole budowlane. Nie są to 1044 prawomocnie potwierdzone naruszenia. Wynik jest jednak mocnym dowodem na coś innego: obiekty pozostawiały ślady w zdjęciach lotniczych, podatkach, odpadach, przyłączach i ewidencji nieczystości, lecz urzędy zbyt rzadko składały te informacje w całość. W miejscowościach żyjących z turystyki brak takiego połączenia uderza jednocześnie w ład przestrzenny, środowisko i gminne finanse.
27 lipca wydarzyły się dwie rzeczy, które łatwo połączyć w błędny komunikat. Unijny AI Omnibus przesunął najcięższe wymagania dla części systemów wysokiego ryzyka, a w Polsce ogłoszono ustawę tworzącą krajowy nadzór nad sztuczną inteligencją. Nie oznacza to regulacyjnej przerwy. Obowiązki przejrzystości zaczynają być stosowane już 2 sierpnia, podczas gdy polskie skargi, kontrole i kary otrzymały późniejszy zegar.
Najnowsze dane o dostępie do energii pokazują dwie liczby, które nie powinny występować obok siebie w 2026 roku: 655 mln ludzi żyje bez elektryczności, a około 2 mld bez czystego gotowania.
Bank Światowy wskazuje, że ponad 70 proc. ludzi korzysta z internetu, ale 2,2 mld nadal jest poza siecią. Różnica nie dotyczy wyłącznie telefonu, lecz dostępu do pracy, szkoły i usług.
Eurostat szacuje, że emisje gospodarki i gospodarstw domowych UE były w 2025 roku o 17,2 proc. niższe niż dekadę wcześniej. Z tej dobrej wiadomości nie wynika jednak, że wszystkie części gospodarki jadą w tym samym kierunku.
W Genewie kończą się negocjacje nad załącznikiem PABS do Porozumienia Pandemicznego WHO. Skrót brzmi technicznie, lecz chodzi o dostęp do patogenów i o to, czy korzyści z ich wykorzystania będą dzielone sprawiedliwiej.
Według pierwszych szacunków Eurostatu produkcja przemysłowa w maju spadła o 0,2 proc. w strefie euro i o 0,1 proc. w całej UE względem kwietnia. Dane są małe, ale nie są obojętne dla gospodarki opartej na eksporcie.
WHO/Europe wzywa do planowania dla cieplejszego świata. Najważniejsze pytanie nie brzmi, czy będzie goręcej, lecz kto poniesie koszt pierwszej bezsennej nocy i kolejnego tygodnia upału.
W europejskim regionie WHO niemal dwie trzecie państw używa AI w diagnostyce, lecz tylko 8 proc. ma strategię AI dla zdrowia i tyle samo zasady odpowiedzialności za błąd.
IEA uruchomiła narzędzie pokazujące potencjał biogazu. Sama mapa nie zbuduje instalacji, ale może uchronić przed myleniem lokalnego zasobu z uniwersalną odpowiedzią energetyczną.
Demencja budzi lęk, bo kojarzy się z losem zapisanym w genach i wieku. WHO proponuje inną perspektywę: część ryzyka da się zmniejszać przez całe życie.