28 maja 2026 roku w Legionowie podpisano pierwsze umowy finansowane z instrumentu SAFE. Obejmowały postkwantowy szyfrator IP, system kryptograficzny wysokiego zaufania, bezpieczną wymianę danych między systemami dowodzenia oraz mobilne laboratorium cyberbezpieczeństwa. Był to początek większej serii, a nie pełny obraz programu.
W podsumowaniu z 8 czerwca Ministerstwo Obrony Narodowej podało, że Agencja Uzbrojenia i Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni zawarły w dniach 28-30 maja łącznie 62 umowy o wartości około 120 mld zł. Według MON wszystkie podpisano z polskim przemysłem zbrojeniowym. Oprócz uzbrojenia wykaz obejmuje dwanaście grup zakupów cybernetycznych i łącznościowych.
Kryptografia staje się elementem uzbrojenia
Na liście znalazły się między innymi dwa rodzaje szyfratorów postkwantowych, mobilne centrum zarządzania kryptografią, środowisko generowania kluczy, narzędzia analizy cyberzagrożeń z użyciem AI, serwerownia kontenerowa i infrastruktura sieci 5G. To pokazuje, że cyberbezpieczeństwo nie jest dodatkiem do klasycznych zakupów, lecz osobną warstwą dowodzenia i wymiany informacji.
Instrument SAFE na poziomie Unii może uruchomić do 150 mld euro pożyczek na wspólne zamówienia obronne. Polska przedstawia program także jako impuls dla krajowych firm. Sam kraj pochodzenia wykonawcy nie przesądza jednak, gdzie powstaje własność intelektualna, z jakich komponentów składa się produkt i kto będzie mógł go aktualizować po wykryciu podatności.
Technologie postkwantowe mają chronić informacje również przed przyszłymi komputerami zdolnymi osłabić część obecnych algorytmów. Wdrożenie wymaga kompatybilności z używanymi systemami, certyfikacji, planu wymiany kluczy i bezpiecznej migracji. Zakup urządzenia bez tych elementów nie tworzy jeszcze odpornej komunikacji.
Zakup musi obejmować lata aktualizacji
Mobilne laboratorium może skrócić czas analizy incydentu w jednostce lub przy infrastrukturze krytycznej. Jego wartość zależy od personelu, procedur zabezpieczania dowodów, ćwiczeń i połączenia z zespołami reagowania. Sprzęt używany sporadycznie albo bez aktualnych narzędzi szybko traci przewagę.
Istotne jest też bezpieczeństwo łańcucha dostaw. Producent powinien znać pochodzenie kluczowych komponentów i mieć możliwość ich zastąpienia po przerwaniu dostaw. W systemach niejawnych zależność od jednego zagranicznego modułu może ograniczyć swobodę napraw, audytów i aktualizacji.
Dlatego kolejne komunikaty o SAFE powinny podawać nie tylko wartość umów, ale harmonogram dostaw, koszty utrzymania, okres wsparcia, zasady testów bezpieczeństwa i udział polskiej własności intelektualnej. Dopiero te dane pozwolą stwierdzić, czy 120 mld zł buduje trwałe zdolności, czy przede wszystkim duży portfel zamówień.