Europejski Bank Centralny zdecydował 11 czerwca o podniesieniu trzech podstawowych stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Stopa depozytowa, która ma największe znaczenie dla warunków finansowania w strefie euro, wzrosła z 2 do 2,25 proc. Był to zwrot po okresie łagodzenia polityki pieniężnej i pierwsza od wielu lat sytuacja, w której bank centralny tak szybko przeszedł od obniżek do ponownego zacieśniania.

Energia ponownie uruchamia presję cenową

Bezpośrednią przyczyną zmiany stał się nowy wzrost cen energii. Konflikt na Bliskim Wschodzie podbił notowania ropy, a baryłka kosztowała okresowo ponad 100 dolarów. Dla Europy, która znaczną część surowców importuje, taki ruch oznacza droższy transport, produkcję i ogrzewanie. Wzrost kosztów zaczyna się na rynku paliw, ale z czasem może przenosić się na ceny wielu towarów i usług.

Decyzja nie oznacza, że EBC uznaje obecną inflację za wymykającą się spod kontroli. Bank reaguje przede wszystkim na ryzyko utrwalenia wzrostu cen. Jeżeli przedsiębiorstwa zaczną podnosić cenniki w oczekiwaniu na droższą energię, a pracownicy będą żądać rekompensujących podwyżek płac, jednorazowy szok surowcowy może przekształcić się w dłuższy proces inflacyjny.

Podwyżka stóp ma ograniczyć ten mechanizm przez schłodzenie popytu i zakotwiczenie oczekiwań. Droższy kredyt zniechęca do części inwestycji i zakupów, a wyższe oprocentowanie oszczędności sprzyja odkładaniu konsumpcji. EBC nie może jednak wyprodukować ropy ani zakończyć konfliktu. Może jedynie sprawić, by pierwotny wzrost cen nie rozlał się tak szeroko po gospodarce.

Lekarstwo, które ma własne koszty

Koszt decyzji poniosą między innymi kredytobiorcy i przedsiębiorstwa finansujące rozwój długiem. W krajach, w których oprocentowanie hipotek szybko reaguje na stopy banku centralnego, miesięczne raty mogą wzrosnąć. Firmy z wysokim zadłużeniem będą ostrożniej planowały inwestycje, co może dodatkowo osłabić gospodarkę strefy euro.

Sytuację komplikuje fakt, że państwa wspólnej waluty nie znajdują się w identycznym położeniu. Gospodarki o silnym przemyśle i dużym zużyciu energii mocniej odczuwają drogie surowce, ale jednocześnie mogą gorzej znosić wyższy koszt kredytu. Z kolei kraje z szybko rosnącym popytem wewnętrznym potrzebują bardziej restrykcyjnej polityki. Jedna stopa procentowa musi odpowiadać na kilka różnych problemów.

Dla Polski decyzja EBC ma znaczenie mimo pozostawania poza strefą euro. Wyższe stopy mogą umacniać euro, wpływać na kurs złotego oraz warunki finansowania polskich firm działających na wspólnym rynku. Słabszy popyt w strefie euro oznaczałby mniejsze zamówienia dla eksporterów, natomiast ograniczenie inflacji u głównych partnerów handlowych z czasem zmniejsza presję na ceny importowanych produktów.

Najważniejszym pytaniem nie jest obecnie, czy jeden ruch o 25 punktów bazowych wystarczy, lecz czy EBC rozpoczyna serię podwyżek. Odpowiedź zależy od trwałości wzrostu cen energii, reakcji płac i zachowania inflacji bazowej. Jeżeli ropa stanieje, czerwcowa decyzja może pozostać pojedynczym zabezpieczeniem. Jeżeli szok utrzyma się przez kolejne miesiące, bank może być zmuszony działać ponownie.