Rada Ministrów przyjęła projekt zmian dotyczących składu władz części spółek publicznych. Regulacja wdraża unijną dyrektywę o równowadze płci i w polskiej wersji ma objąć notowane na giełdzie podmioty, w których Skarb Państwa lub państwowe osoby prawne posiadają kontrolę. Ustawa koncentruje się więc na ograniczonej, ale gospodarczo istotnej grupie przedsiębiorstw.
Projekt zakłada, że osoby należące do słabiej reprezentowanej płci powinny zajmować co najmniej jedną trzecią wszystkich stanowisk w zarządzie i radzie nadzorczej łącznie. Alternatywny unijny cel dotyczy 40 proc. stanowisk niewykonawczych, jednak państwa mogą wybrać model obejmujący szerzej całe kierownictwo. Polska propozycja opiera się na progu 33 proc.
Co już wiadomo
Spółki mają stosować przejrzyste procedury wyboru kandydatów i z wyprzedzeniem określać kryteria kwalifikacji. Gdy kandydaci posiadają porównywalne kompetencje, pierwszeństwo może uzyskać osoba z niedostatecznie reprezentowanej płci. Mechanizm nie oznacza automatycznego powołania bez oceny doświadczenia, lecz ma przeciwdziałać utrwalaniu zamkniętych kręgów rekrutacyjnych.
Przedsiębiorstwa zostaną również objęte obowiązkami sprawozdawczymi. Informacje o strukturze władz i działaniach podejmowanych w celu osiągnięcia równowagi mają być ujawniane, co pozwoli inwestorom oraz opinii publicznej oceniać postęp. Za niewykonanie obowiązków projekt przewiduje sankcje administracyjne.
Termin osiągnięcia celu został powiązany z końcem 2026 roku. To krótki okres dla spółek, w których kadencje władz nie kończą się w tym samym momencie. Zbyt gwałtowna wymiana mogłaby osłabić ciągłość zarządzania, dlatego znaczenie będą miały wakaty, kolejne walne zgromadzenia i planowanie sukcesji.
Co to zmienia
Problem nierównowagi zaczyna się znacznie wcześniej niż na poziomie rady nadzorczej. Jeżeli w firmie niewiele kobiet kieruje dużymi zespołami, odpowiada za wynik finansowy lub prowadzi kluczowe projekty, pula kandydatek do najwyższych funkcji pozostanie wąska. Spółki muszą więc analizować awanse, wynagrodzenia i dostęp do stanowisk budujących doświadczenie zarządcze.
Równowaga płci nie gwarantuje automatycznie lepszych decyzji. Może jednak ograniczać rekrutację opartą wyłącznie na podobieństwie do dotychczasowych członków władz i poszerzać zestaw doświadczeń przy stole. Warunkiem jest rzeczywisty wpływ nowych osób, a nie jedynie formalne uzupełnienie składu przed terminem raportowania.
Państwo jako właściciel ma możliwość ustanowienia standardu dla szerszego rynku. Powinno przy tym publikować kryteria nominacji i wyjaśniać, w jaki sposób oceniano kandydatów. Bez takiej przejrzystości liczbowy cel może zostać spełniony, a zarzuty dotyczące politycznych lub nieformalnych nominacji pozostaną bez odpowiedzi.