Europosłowie poparli uzgodniony z Radą tekst 646 głosami przy 12 głosach przeciw i trzech wstrzymujących się. Z politycznego punktu widzenia spór jest niemal zakończony. Z prawnego pozostał ważny krok: Rada ma potwierdzić kompromis do początku sierpnia. Przepisy wejdą w życie 20 dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE, a państwa i linie otrzymają rok na przygotowanie stosowania nowych zasad.
Dlatego pasażer lecący w lipcu 2026 r. nadal korzysta z obecnego rozporządzenia. Nie powinien powoływać się przy odprawie na bezpłatny bagaż wynikający z nowego kompromisu, dopóki przepisy nie zaczną być stosowane. Warto natomiast zachować komunikat Parlamentu, bo pokazuje kierunek zmian i utrudnia liniom przedstawianie obecnych opłat jako jedynego możliwego modelu.
Co stanie się z bagażem i miejscem dla dziecka?
Najbardziej widoczna zmiana dotyczy ceny biletu. Linie, pośrednicy i wyszukiwarki mają od początku pokazywać taryfę zawierającą bagaż podręczny. Pasażer zachowa prawo do jednego przedmiotu osobistego, na przykład małego plecaka lub torby, bez dodatkowej opłaty. Przewoźnik będzie mógł sprzedać tańszą taryfę bez większego bagażu kabinowego, ale różnica ma być czytelna już podczas porównywania ofert.
Nowe przepisy nie znoszą wszystkich sporów o wymiary i wagę. Nadal znaczenie będą miały techniczne limity zapisane w regulaminie przewoźnika oraz definicja przedmiotu osobistego i bagażu kabinowego. Zysk konsumenta polega przede wszystkim na przejrzystości: cena widoczna w wyszukiwarce ma być bliższa tej, którą rzeczywiście płaci się przy kasie.
Rodziny zyskają prawo do bezpłatnego miejsca obok dziecka poniżej 14. roku życia. Nie chodzi o dowolny wybór fotela w samolocie, lecz o zakaz rozdzielania dziecka i osoby towarzyszącej tylko dlatego, że pasażer nie wykupił rezerwacji miejsc. To drobny zapis z dużym skutkiem, bo usuwa presję, by rodzic płacił za rozwiązanie problemu stworzonego przez algorytm przydziału foteli.
Ile wyniesie odszkodowanie?
Utrzymane zostają rekompensaty za opóźnienie przekraczające trzy godziny, odwołanie lotu z wyprzedzeniem krótszym niż 14 dni oraz odmowę wejścia na pokład. Kwoty nadal zależą od dystansu: 250 euro do 1500 km, 400 euro dla dłuższych tras wewnątrz UE i części innych połączeń do 3500 km oraz 600 euro dla najdłuższych podróży. Przy najdłuższych trasach przewoźnik będzie mógł obniżyć świadczenie o połowę, jeśli skuteczne przekierowanie ograniczy opóźnienie na miejscu do czterech godzin.
Lista nadzwyczajnych okoliczności pozostanie otwarta. Obejmuje między innymi klęski żywiołowe, wojnę, warunki pogodowe, agresywnego pasażera oraz strajki obsługi lotniska, kontroli ruchu lub usług naziemnych. „Nadzwyczajne” nie zwalnia jednak z opieki. Linia nadal ma zapewniać napoje co dwie godziny oczekiwania, posiłek po trzech godzinach i w razie potrzeby nocleg; przy zdarzeniach poza kontrolą przewoźnika obowiązek zakwaterowania może być ograniczony do trzech nocy.
Jak złożyć roszczenie?
Procedura dochodzenia pieniędzy ma stać się prostsza. Pasażer wybierający zwrot zamiast zmiany trasy ma otrzymać go automatycznie. Po zakłóceniu podróży przewoźnik ma w ciągu czterech dni przekazać jasną instrukcję złożenia roszczenia, bez wymogu instalowania aplikacji lub zakładania konta. Na wniosek będzie dziewięć miesięcy, a linia otrzyma 30 dni na wypłatę albo szczegółowe wyjaśnienie odmowy.
Kompromis rozwiązuje też kilka mniejszych, ale częstych problemów. Pasażer będzie mógł wykorzystać lot powrotny, nawet jeśli nie poleciał pierwszym odcinkiem biletu w obie strony. Korekta literówki w nazwisku i wydruk karty pokładowej po odprawie nie powinny generować dodatkowej opłaty. Własny wydruk cyfrowo wystawionej karty nie może być powodem odmowy wejścia na pokład.
Osoby z niepełnosprawnościami lub ograniczoną mobilnością zyskają wyraźniejsze prawo do pomocy, zmiany trasy i rekompensaty, gdy spóźnienie na lot wynika z niewłaściwej pomocy lotniska w dotarciu do bramki. To ważne, bo odpowiedzialność bywa dziś przerzucana między lotnisko, firmę asystującą i przewoźnika, podczas gdy pasażer zostaje bez podróży.
Praktyczna rada na okres przejściowy jest prosta: przed podróżą sprawdzać datę rozpoczęcia stosowania nowych przepisów, zachowywać potwierdzenia opłat i komunikację z linią, a po zakłóceniu żądać informacji na piśmie. Nowe prawo ma ułatwić reklamację, ale najlepszym dowodem nadal pozostaną karta pokładowa, rachunki, wiadomości i godzina rzeczywistego dotarcia do celu.