Państwa Unii Europejskiej przygotowują rozpoczęcie właściwych negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią poprzez otwarcie klastra dotyczącego fundamentów członkostwa. Według zapowiedzi rozmowy mają ruszyć podczas spotkania w Luksemburgu. To kolejny krok po formalnym rozpoczęciu procesu i zakończeniu przeglądu zgodności prawa.
Fundamenty są pierwsze i pozostają do końca
Klastry grupują rozdziały negocjacyjne. Pierwszy obejmuje praworządność, wymiar sprawiedliwości, prawa podstawowe, zamówienia publiczne, statystykę oraz kontrolę finansową. Jest otwierany jako pierwszy i zamykany jako ostatni, ponieważ od jakości instytucji zależy wiarygodność reform w pozostałych obszarach.
Węgierska blokada nie znika, lecz przestaje zatrzymywać całą pracę
Nowy etap ma znaczenie polityczne, gdyż Węgry blokowały formalne decyzje wymagające jednomyślności. Pozostałe państwa i instytucje unijne szukają sposobu prowadzenia pracy technicznej bez oddawania jednemu rządowi pełnej kontroli nad tempem całego procesu. Nie usuwa to jednak wymogu zgody przy najważniejszych kamieniach milowych.
Ukraina prowadzi reformy podczas wojny, co zwiększa koszt administracyjny i polityczny procesu. Musi jednocześnie utrzymywać państwo, negocjować bezpieczeństwo oraz dostosowywać prawo do acquis communautaire. Komisja ocenia nie tylko przyjęte ustawy, lecz także ich wykonanie i niezależność instytucji.
Najtrudniejsze będą kwestie wymiaru sprawiedliwości, walki z korupcją, kontroli oligarchów i ochrony mniejszości. Postęp musi być mierzalny, ponieważ doświadczenia wcześniejszych rozszerzeń skłoniły UE do silniejszego wiązania negocjacji z praktycznymi rezultatami.
Dwa państwa, osobne wyniki reform
Mołdawia startuje z mniejszą administracją i gospodarką, ale mierzy się z presją rosyjską, dezinformacją oraz nierozwiązanym problemem Naddniestrza. Wspólne prowadzenie obu kandydatur ma podkreślać geopolityczny wymiar rozszerzenia, choć tempo reform każdego państwa będzie oceniane osobno.
Otwarcie klastra nie oznacza ustalenia daty członkostwa. Negocjacje wymagają dostosowania prawa w dziesiątkach dziedzin, budowy instytucji, okresów przejściowych oraz późniejszej ratyfikacji traktatu akcesyjnego przez wszystkie państwa członkowskie.
Członkostwo zmieni unijny budżet i wspólny rynek
Rolnictwo, budżet i swoboda przepływu pracowników mogą wywołać konflikty znacznie bliższe codziennym interesom wyborców niż ogólne deklaracje poparcia. Ukraina jest dużym producentem rolnym, a jej wejście zmieniłoby podział pieniędzy ze wspólnej polityki rolnej i funduszy spójności.
Polska wspiera członkostwo Ukrainy i Mołdawii, lecz będzie musiała negocjować zabezpieczenia dla własnego rolnictwa, transportu i rynku pracy. Skuteczna polityka nie polega na wyborze między bezpieczeństwem a gospodarką. Polega na przygotowaniu warunków integracji, które utrzymają poparcie społeczne.
Dla Kijowa i Kiszyniowa utrzymanie procesu ma znaczenie także wewnętrzne. Każdy formalny etap wzmacnia argument, że kosztowne reformy prowadzą do realnego celu. Wieloletnie zawieszenie mogłoby osłabić proeuropejskie siły i zwiększyć skuteczność narracji o niespełnionych obietnicach Zachodu.
UE także musi przygotować się do rozszerzenia
UE musi równolegle przygotować własne instytucje, budżet i sposób głosowania. Przyjęcie kolejnych państw bez reformy działania Unii zwiększyłoby liczbę obszarów podatnych na blokadę. Rozszerzenie jest więc negocjacją nie tylko z kandydatami, ale także między obecnymi członkami.
Najbliższy etap będzie mniej widowiskowy niż konferencja polityczna. Eksperci będą porównywać przepisy, wyznaczać wskaźniki i sprawdzać wykonanie reform. Właśnie ta techniczna praca zdecyduje jednak, czy geopolityczna obietnica przekształci się kiedyś w członkostwo.